piątek, 14 września 2018

Paweł Fleszar "Wyśniona jedenastka"

Chyba każdy początkujący powieściopisarz wie, że trudno jest znaleźć wydawcę. Wie o tym także pisarz, który z piórem w ręce spędził dwie dekady życia jako dziennikarz. Tak było w przypadku Pawła Fleszara, krakowskiego dziennikarza sportowego, który napisał kryminał "Wyśniona jedenastka". Wydawcy nie wykazali zainteresowania książką, ale od czego jest internet - autor całkowicie za darmo udostępnia swoją powieść tutaj - w formacie pdf, w całości lub w kolejnych rozdziałach.

Brak wydawcy jest równoznaczny z brakiem reklamy, dlatego autor postanowił sam o nią zadbać. Zgłosił się między innymi do nas, blogerów książkowch z prośbą o recenzję, wzmiankę, baner na stronie. Zapraszam więc do przeczytania mojej opinii o powieści "Wyśniona jedenastka" Pawła Fleszara.

Akcja powieści dzieje się w Krakowie w dwóch płaszczyznach czasowych - w roku 2004 oraz w 2016. Główny bohater, Maciej Porzyński, jest dziennikarzem sportowym (brzmi znajomo, prawda?). Podczas spaceru z dziewczyną znajduje w Wiśle zwłoki. Zamiast zostawić sprawę policji, sam, głównie dzięki namowom dziewczyny - Karoliny, angażuje się w rozwiązanie zagadki śmierci mężczyzny. Dwanaście lat później staje przed koniecznością rozwiązania zagadki sprzed lat. W opowieści tej zbrodnia miesza się ze sportową pasją, co jest moim zdaniem zgrabnym połączeniem. W obu przypadkach górę biorą zazwyczaj emocje.

Przy okazji głównego wątku znajdujemy w powieści wiele nawiązań do głośnych spraw kryminalnych, które zelektryzowały mieszkańców Krakowa w ostatnich latach. Widać, że podziałały one na wyobraźnię autora. Niezwykle ważna dla historii jest topografia miasta, miejsca, które znają mieszkańcy lub miejska, które dzisiaj już nie istnieją, a które dla Krakowian były kultowe. Kiedy bohaterowie przemierzają kolejne ulice, zakątki, parki, bulwary, czujemy się tak, jakbyśmy też am byli. Nie brak szczegółów, miejsc charakterystycznych, w plastyczny sposób opisanych.

Trudno zachować obiektywizm, kiedy autor sam zgłasza się z prośbą o ocenę. Chciałoby się takiemu człowiekowi powiedzieć: "rewelacja!", niestety nie zawsze jest to zgodne z prawdą. Lekturę "Wyśnionej jedenastki" Pawła Fleszara mogę nazwać "wzlotami i upadkami", zarówno moimi, ponieważ czytałam tę książkę na raty, jak i samego autora, ponieważ jakość poszczególnych rozdziałów nie jest stabilna. Odniosłam wrażenie, że pisarz do swojej powieści podchodził kilkukrotnie, na raty, jakby po nagłym zrywie i wenie twórczej następował czas spadku formy, literackiej stagnacji. Pierwszych 50 stron, chociaż nie perfekcyjnych, to jednak "łyknęłam na raz" z nadzieją na naprawdę dobry tekst. Potem nagle jakość spadła, fabułą stała się niewiarygodna, naciągana. Do dość bogatej od początku fabularnie całości autor z czasem zaczął dodawać coraz więcej wydarzeń coraz cięższego kalibru. Powieściowy roztwór był nasycony i już tego nie przyjął. Tak było przez kilka rozdziałów, potem nastąpił wspomniany już spadek, spowolnienie i tak w kółko.

Cechą dobrej literatury fabularnej jest wiarygodność. Tej zabrakło w natłoku wydarzeń, który aż chce się opisać słowami Kabaretu OTTO: "Co trzecie zdanie strzelanina, ostre zęby rekina, zatruty cyjankiem miecz, szpiedzy-Norwedzy, brylantów blask. Napięcie rośnie we mnie cały czas...". Kraków małym miastem nie jest, wiele się w nim dzieje, ale liczy się też prawdziwość na małą skalę - w odniesieniu do poszczególnych bohaterów. I to szczególnie tutaj powieść kuleje, bo ci nawet jak się boją, to i tak idą w nieznane, bez zawahania brną w kłopoty i nie widzą w tym nic dziwnego. Skaczą z jednej akcji w drugą. Nie oznacza to jednak, że książka Pawła Fleszara nie potrafi zainteresować czytelnika, w przyjemny sposób przykuć jego uwagi. Porywa, ale przede wszystkim tam, gdzie autor oddaje głos postaciom, które z gawędziarskim zacięciem opowiadają jakąś historię. Fascynacja sportem, którą posiada w sobie Fleszar, bardzo płynnie przechodzi na bohaterów i to chce się czytać. Chce się więcej sportowych anegdotek, faktów, chce się czytać o piłce nożnej, siatkówce, o każdej wspominanej dyscyplinie.

Bohaterowie zostali nieco zbyt płytko zarysowani, są podobni do siebie, mówią w podobny sposób, nie widać wyraźnego zróżnicowania. Ewidentnie widać, że autor poświęcił trochę czasu na dialogi, że starał się nadać im lekkości, prawdziwości. Nie zawsze się to udawało, czasem wypowiedzi są "drewniane", w ogólnym rozrachunku jednak czyta się je szybko, bez konieczności ich głębszej analizy. Wątek kryminalny jest dość skomplikowany, a liczne dygresje sportowe nieco komplikują odbiór powieści (chociaż jak dla mnie to one były najprzyjemniejsze), niemniej całość nie jest trudna, ciężka czy nieprzyjemna w odbiorze. Myślę, że odpowiednia korekta oraz redakcja mogłyby uczynić z "Wyśnionej jedenastki" naprawdę dobrą powieść. W tej wersji, jaką przedstawia nam teraz autor, jest to ciekawy punkt wyjścia do dalszej pracy. Poza tym w przypadku literackich debiutantów liczy się to, że w ogóle ukończyli oni swoje powieści. Trzeba mieć w sobie naprawdę sporo samozaparcia, aby stworzyć 400 stron historii.

Pomimo kilku mankamentów, o których wspomniałam, warto po "Wyśnioną jedenastkę" sięgnąć, szczególnie, że jest to "dziecko" posiadające tylko jednego rodzica - autora, wydawcy natomiast brak. Na adopcję w tym przypadku już trochę za późno, bo książka została opublikowana w sieci. Mam jednak nadzieję, że brak zainteresowania wydawców nie zniechęci Pawła Fleszara i będzie chciał on dalej mierzyć się z literaturą. Nie wiem, czy kryminał jest dla niego odpowiednim gatunkiem. Widzę go chyba raczej w powieści przygodowej, ewentualnie w jakimś dużym reportażu, ponieważ autor posiada talent gawędziarski.

Czytelników zapraszam do pobierania pliku ze strony internetowej, pisarza zachęcam do dalszej pracy i dziękuję za możliwość przeczytania jego książki.

Sylwia Sulikowska

1 komentarz:

  1. Bardzo dobra recenzja, napisałaś szczerze od serca. Ja jednak nie skuszę się na tę książkę, mam lepsze na oku i szkoda mi na nią po prostu czasu..

    OdpowiedzUsuń

Bardzo zależy mi na Twojej opinii. Proszę, zachowaj kulturę, nie stosuj wulgaryzmów, nikogo nie obrażaj.